-

Pani w białym płaszczu
Samotność nosi długi, prosty biały płaszcz. Zawsze siedzi w najdalszym kącie pokoju, zajmując tyle przestrzeni swoją pustą obecnością, że ledwo można zaczerpnąć powietrza…
-

Chłopiec, który spadł w górę studni
Był cichy, spokojny niedzielny poranek. Chłopiec stał przy oknie i patrzył, jak jego kot załatwia swoje sprawy na podwórzu. Czarnobiały zwierzak wspiął się na drzewo, zaraz z niego zszedł, po czym z wielką powagą obsikał pobliskie krzaki i ruszył niespiesznie w stronę starej studni…
-

Niesiona
Świt obudził ją — usłyszała swoje imię wypowiedziane we śnie. Usiadła na łóżku, wciąż na wpół zanurzona we śnie, a echo nieznanego głosu jeszcze przez chwilę brzmiało w jej uszach. Budziło się także słońce. Cienkie promienie światła przeciskały się do sypialni, jakby próbowały rozsunąć zasłony…
-

Strażniczka Światła
Ziemia tonęła w ciemności. Istoty, które ją zamieszkiwały, coraz głębiej pogrążały się w ignorancji i zagubieniu. Piękna zielona planeta została rozdarta przez oddzielenie — wszystko zapomniało, że jest jednością…
-

Dom wielu pogód
To był ekscytujący dzień. Właśnie wprowadziła się do nowego domu, uroczego domu z małym, zielonym ogródkiem. Od chwili, gdy przyszła go obejrzeć, zakochała się w nim bez pamięci. A kiedy tylko przekroczyła próg, poczuła, jakby dom otulił ją swoimi ścianami niczym ciepłym, powitalnym uściskiem…
-

Śpiący gigant
Dawno, dawno temu Ziemię zamieszkiwały istoty magiczne — jedne olśniewające pięknem i dobrocią, inne osobliwe, mroczne, budzące lęk. To one były prawdziwymi gospodarzami tej cudownej planety, na długo zanim pojawił się na niej człowiek…
-

Alchemia zmiany
Patrzyłam na palące się kadzidło. Ciemny patyczek powoli całowany przez ogień przemieniał się w cudowny zapach, który unosił się w powietrzu niczym taniec. Dym eleganckim, miękkim ruchem płynął, wznosząc się delikatnymi spiralami ku sufitowi…
-

Dziewczyna, która nosiła kamienie
Przez lata nosiła w sobie kamienie. Tak długo, że najczęściej nawet ich nie zauważała. Czasem przybierały kształt ciężkich głazów zbudowanych z rozpaczy, poczucia winy i złości; innym razem były ledwie kamyczkami, lekkimi jak cień w słoneczny dzień…
-

Komnata Poza Zasłoną
Była ciemna, bezksiężycowa noc. Chłopiec wyszedł na spacer z psem. Gdy dotarł na skraj pola, jego pies był pochłonięty odczytywaniem wiadomości zaszyfrowanych na każdym źdźble trawy…
-

Kropla deszczu, która ocaliła świat
Ziemia umierała. Wysychała, a jej skóra była spękana i sucha jak zapomniana pustynia…