Opowieści

  • Siódma świeca

    Siódma świeca

    Była ciemna, bezksiężycowa noc. Las nocą wydawał się nieruchomy i cichy, lecz tak naprawdę nigdy nie spał. Szelest w krzewach. Pohukiwanie sowy. Las zawsze czuwał…

  • Ostatnie Dzikie Miejsce

    Ostatnie Dzikie Miejsce

    Spędził życie w podróży, kolekcjonując miejsca tak, jak niektórzy kolekcjonują książki. Po wielu latach przemierzania kontynentów, spotkań z tysiącami ludzi oraz poznawania niezliczonych kultur i języków usiadł, by zaplanować swoją następną wyprawę…

  • Jakże to wszystko jest zadziwiające

    Jakże to wszystko jest zadziwiające

    Radość. Kolorowa kulka wypełniona helem, podskakująca w twoim brzuchu, sprawiająca, że stajesz się wyższy, lżejszy…

  • Wiosenny poranek

    Wiosenny poranek

    Świt. Wyszłam na zewnątrz i dzień otworzył się przede mną…

  • Bez lęku

    Bez lęku

    Daleko stąd istniała mała, odosobniona wioska, w której życie płynęło w harmonii z porami roku, cicho podążając za rytmem natury. Rodziny były sobie bliskie, sąsiedzi troszczyli się o siebie nawzajem, a każdy na swój sposób przyczyniał się do dobra wspólnoty…

  • Dar

    Dar

    Pojedynczy liść opadający z drzewa, niesiony łagodnie przez wiatr, zanim dotknie ziemi…

  • Smok

    Smok

    W małym miasteczku mieszkała cicha dziewczyna. Jej dni płynęły w znajomym rytmie — praca, jej mały dom, filiżanki herbaty, długie spacery…

  • Cień, z którego powstała dziewczyna

    Cień, z którego powstała dziewczyna

    Była cieniem. Żyła tylko tam, gdzie istniało światło, a jednak światło nigdy jej nie dotykało. Świat rozlewał się wokół niej barwą i życiem, lecz ona nie potrafiła naprawdę w niego wejść. Próbowała dogonić kolory, próbowała ich doświadczyć, lecz ilekroć wyciągała ku nim ręce, w jej dłoniach traciły nasycenie…

  • Nocny targ zapomnianych pieśni

    Nocny targ zapomnianych pieśni

    Była na wakacjach w pięknym, niemal magicznym miasteczku nad brzegiem oceanu. Od chwili przyjazdu towarzyszyło jej dziwne wrażenie, jakby znała to miejsce bardzo dobrze, jakby już kiedyś tu była. Stare uliczki, brukowane kocimi łbami, wygładzonymi przez niezliczone stopy, które przemierzały je przez stulecia, zdawały się pamiętać każdy krok…

  • Sad, w którym narodził się świt

    Sad, w którym narodził się świt

    Starzec obudził się, gdy po niebie przemknęła spadająca gwiazda. Spojrzał w górę na nocne niebo, z echem snu wciąż ciepłym pod powiekami. Śnił o sadzie — zielonej, oddychającej przestrzeni wypełnionej drzewami przeróżnych gatunków, z liśćmi o różnych kolorach i kształtach…